Wprowadzenie do cyklu Legend Karkonoszy
Legendy i mity to jeden z moich ulubionych tematów. Postanowiłam napisać cykl o Legendach Karkonoszy, bo to bardzo ciekawa gałąź wiedzy.
Od mitów greckich do słowiańskich podań
Wiele wiadomo na temat mitów greckich czy rzymskich. W szkole uczą nas o podaniach egipskich, nęcą ciekawostkami o legendach Celtów. W ostatnim czasie bardzo popularny temat filmowy, jak choćby wyświetlany obecnie w kinach mit z kultury wikingów – „Thor”.
Generalnie starożytne wierzenia można uprościć do jednego schematu – kult mężczyzny jako Ojca-Boga-Pana Wszelkiej Rzeczy. To od niego pochodzi życie, on decyduje, co się dzieje. Zeus Gromowładny – pierwsze bóstwo panteonu Grecji, Jowisz (odpowiednik Zeusa dla starożytnych Rzymian),czy też Amon Ra – Bóg Egipcjan. To oni mieli pierwsze i ostatnie słowo.
Słowiańska tradycja Wielkiej Matki
Jednakże podania słowiańskie, nazywane przez katolików pogańskimi, mają swoje korzenie w Wielkiej Matce – kobiecie, z której rodzi się świat. Niestety niewiele wiadomo na temat tego kultu, ponieważ został on skutecznie wypleniony po tym, jak w 966 roku Mieszko I przyjął chrzest. Na szczęście do dzisiejszych czasów przetrwało kilka podań o naszej religii sprzed wieków.
Rusałka i Kamieńczyk
Dawno temu, gdy Karkonosze były jeszcze dzikimi górami, do ich stóp przybywali ludzie w poszukiwaniu drogocennych kamieni i minerałów. Zwali się oni Walończykami, a za ich przykładem poszli inni. Wielu z nich dorobiło się fortuny, budując rozległe osady, domy i gospodarstwa.
Legendy podają, że żył w tamtym czasie w Szklarskiej Porębie pewien człowiek o imieniu Bronisz. Z zawodu drwal, ciężko pracował na utrzymanie siebie i swojej mamy. Gdy matka zachorowała, a głód zajrzał im w oczy, Bronisz postanowił udać się w góry i szukać cennych kamieni...
Spotkanie z rusałkami
Nie wiedział, że jego pracy przyglądają się rusałki z Łabskiego Źródła. Jednej z nich – Łabudce – wyjątkowo mocno spodobał się ten silny człowiek. Zauroczona, wyznała mu uczucie i ofiarowała mu swoje skarby...
Tragiczny los zakochanych
Zakochani obiecali sobie wspólną przyszłość. Jednak gdy Bronisz nie wrócił w umówionym terminie, rusałka popadła w rozpacz. Ruszyła go szukać, mimo ostrzeżeń sióstr, że straci prawo powrotu do źródła. Niestety, na urwisku dostrzegła martwego ukochanego. Próbując się do niego dostać, sama spadła w przepaść. W ostatniej chwili życia uświadomiła sobie, że będą już razem na zawsze.
Łzy rusałek i powstanie wodospadu
Kiedy siostry Łabudki dowiedziały się o jej śmierci, udały się na Halę Szrenicką i gorzko zapłakały. Ich łzy spływały po zboczach, tworząc siedem strumieni, które połączyły się w jeden. Tak powstał słynny Wodospad Kamieńczyka – jeden z najpiękniejszych symboli Karkonoszy.


